W pierwszej części filmu młody arabski szmata Cocksucker ma szczęście, gdy spotyka białego byka, Paula Hengsta, na podziemnym parkingu. Ten facet to czysta bestia: wysoki, niesamowicie wyrzeźbiony i emanujący męskością dzięki owłosieniu ciała samca alfa. Kiedy wyciąga swojego potwornego kutasa, Cocksucker nie wierzy własnym oczom – to jak cholerna pałka baseballowa, największy chuj, jaki kiedykolwiek widział!
Nasz bliskowschodni chłopak atakuje to masywne mięso, jakby był głodny, głęboko połyka ogromnego białego kutasa i wącha te spocone jaja, które śmierdzą czystą męskością. Biały ogier jest gorący jak ogień, warczy jak zwierzę. Bóg mięśni niszczy dziurę młodego Araba na masce samochodu w ciemnym parkingu, uprawiając hardcore'owe unasienianie, przez co nasz arabski chłopak krzyczy jak suka w rui!