Steve, już zaznajomiony z Andolini i jego imponującym kutasem, był podekscytowany na wieść, że Andolini wkrótce odwiedzi Berlin. Niewiele myśląc, Steve skontaktował się, aby umówić spotkanie. Niedzielny poranek dał Steve'owi idealną okazję do połączenia cotygodniowego biegu z wizytą u Andolini. Nawet w spoczynku kutas Andoliniego był niezwykle długi, a gdy stwardniał, przyprawiał Steve'a o zawroty głowy i niebywałe pragnienie. Po okresie bez seksu Steve pragnął cudownego, żylastego kutasa Andoliniego, by ten odpowiednio rozciągnął jego dziurę. Bez wahania Steve uklęknął, spragniony uczucia rozciągania się dziury i ostatecznie posmakowania spermy Andoliniego prosto w ustach.