Los Angeles rozkłada czerwony dywan dla Andoliniego od samego rana: złote światło rozlewające się po wzgórzach, a Hollywood już szepcze obietnice niezapomnianych spotkań. Kilka wiadomości później łączy się z Apollo, wysokim, magnetycznym modelem mieszkającym tuż za rogiem. Iskra jest natychmiastowa — spojrzenia, słowa i intencje idealnie się zgadzają. Napięcie szybko narasta między tymi dwoma gejami, a chemia jest niezaprzeczalna, w pełni dobrowolna i niemożliwa do oparcia się.
To, co zaczyna się jako uwodzicielska wymiana, szybko zamienia się w coś głębszego: wspólne spojrzenia, bliskość, oddech na skórze, aż stają się dwoma ciałami poruszającymi się w tym samym rytmie. Andolini ma dar odczytywania pragnień, a Apollo odpowiada rzadką, palącą intensywnością, która podnosi temperaturę w każdej klatce. Ten gejowski hookup w sercu Hollywood zamienia się w pełne piekło, którego żaden z nich nie przewidział — i to tylko scena otwierająca.
Reszta rozwija się na zdjęciach, właśnie tutaj.